Tapicerka to kolejna sprawa. Jeśli masz kota, zapomnij o delikatnych tkaninach. Moja znajoma wybrała tapicerke welurową, bo wyglądała elegancko na zdjęciach. Po tygodniu futro wniknęło w materiał tak, że musiała używać wałka do ubrań codziennie. Ja postawiłam na gładką tkaninę o wysokiej odporności na ścieranie, minimum 30 000 cykli Martindale'a. I to się sprawdza, bo tapczan wygląda jak nowy po dwóch latach.
Kolejna sprawa to materac - to on decyduje, czy obudzicie się wypoczęci, czy z bólem kręgosłupa. Najlepszym rozwiązaniem do codziennego spania jest materac piankowy o grubości co najmniej 16 cm na stelazu listwowym. Taka konstrukcja zapewnia odpowiednie podparcie i wentylację, a pianka termoelastyczna dopasowuje się do kształtu ciała. Unikajcie modeli z cienką gąbką, która po roku robi się twarda jak deska. Kiedyś kupiłam kanapę z funkcją spania za 800 złotych - materac miał 8 cm i po trzech miesiącach czułam każdą listwę. Teraz w moim salonie stoi model z 18 cm materacem piankowym i różnica jest kolosalna. Jeśli planujecie spać na kanapie codziennie, nie oszczędzajcie na tej warstwie.
Mam za sobą kilka przeprowadzek i remontów, więc wiem, jak łatwo kupić coś, co wygląda ładnie, a później męczy kręgosłup. Tapczan to mebel, który często staje w salonie, bo sypialnia jest za mała. U mnie akurat goście na noc to standard, ale nie miałam miejsca na drugie lozko z pojemnikiem na posciel. Tapczan postawiłam pod ścianą, z dwiema poduchami i kocem. I działa. Ale uwaga - to nie jest sofa do siedzenia na okrągło. To raczej dekoracyjne łóżko, które na co dzień udaje kanapę.
Ostatnia rada - przetestujcie kanapę w sklepie, zanim kupicie. Usiądźcie, poleżcie, rozłóżcie i złóżcie mechanizm kilka razy. Sprawdźcie, czy nie ma ostrych krawędzi, które mogą podrzeć pościel, i czy materac jest równy. Kanapa z funkcją spania to mebel, który ma służyć zarówno do siedzenia, jak i spania, więc nie może być ani za twarda, ani za miękka. W moim przypadku wybór padł na model z tapicerką welurową i mechanizmem DL, który po trzech latach użytkowania nadal działa bez zarzutu. Pamiętajcie - lepiej wydać więcej raz, niż co roku wymieniać mebel na nowy.
Moja pierwsza wizyta w salonie meblowym była dość dezorientująca. Sprzedawca pokazywał mi modele z różnymi systemami podnoszenia blatu, a ja zastanawiałam się, czy uda mi się utrzymać porządek w schowku głębokim na 30 centymetrów. Wybrałam wersję z tapicerką welurową w kolorze musztardowym, bo chciałam, żeby sypialnia miała charakter. Materac piankowy o grubości 16 centymetrów na stelazu listwowym okazał się strzałem w dziesiątkę. Po miesiącu użytkowania odkryłam, że pod łóżkiem mogę schować nie tylko pościel, ale także zimowe koce i zapasowe poduszki dla gości.
Na koniec dodam, że tapczan to mebel, który wymaga przemyślenia. Nie kupuj go na promocji, bo skusisz się na cienki materac i tandetny mechanizm. Lepiej dołożyć i kupić model z gwarancją na stelaż i materac. Ja swój mam od trzech lat i nadal śpię wygodnie, a goście nie narzekają. Tylko pamiętaj, żeby regularnie obracać materac, bo pianka zapada się nierównomiernie.
Muszę przyznać, że początkowo obawiałam się, że tapicerka welurowa będzie się szybko brudzić lub mechacić. Po roku codziennego użytkowania mogę powiedzieć, że materiał trzyma się świetnie, a kurz wystarczy odkurzać raz w tygodniu miękką końcówką. Łóżko z pojemnikiem na pościel to dla mnie nie tylko mebel, ale sposób na życie, w którym każdy przedmiot ma swoje miejsce. Gdyby ktoś pytał, czy polecam takie rozwiązanie osobom z małymi dziećmi czy zwierzętami, powiedziałabym, że tak, pod warunkiem że wybierze się solidny mechanizm i łatwy w czyszczeniu materiał.
Największym wyzwaniem okazał się mechanizm DL, który umożliwia podnoszenie stelaża bez zdejmowania materaca. Na początku bałam się, że coś się zablokuje albo że będę musiała wyjmować całe łóżko, żeby dostać się do schowka. Okazało się, że system działa płynnie, a ja mogę w ciągu kilku sekund wyciągnąć świeżą poszewkę, nie ruszając nawet poduszki z łóżka. To szczególnie ważne, gdy masz gości na noc i potrzebujesz szybko przygotować dodatkową pościel. Przez pierwszy tydzień testowałam ten mechanizm kilka razy dziennie, żeby sprawdzić, czy jest trwały.